NOTATKA - Miasto, gruzy, pamięć.

Autor: Elm inCrudo, Gatunek: Proza, Dodano: 13 marca 2018, 16:35:57

Od kilku tygodni patrzę na XX wiek, jak na czas obracania w perzynę miast, wsi, osad. 

Ludziom dozbrojonym wybuchowo burzenie wychodzi lepiej od budowania. 

Historia jest pełna gruzu. 


     Armie przychodzące okupować i armie wyzwalajace spod okupacji zostawiają za sobą pobojowiska, góry gruzu, które przy każdym powiewie wiatru stają się bezkresem dymiącym pyłem skruszonych materiałów budowlanych. Gdy przeglądam niektóre zdjęcia z okresu II wojny światowej - fotografie miast - to łapię się na tym, że nie mogę dociec natchmiast, którą miejscowość widzę na ekranie.  

Do wybuchu wojny każde z tych miast było inne, miało swój klimat, charakterystyczne ulice, place, zaułki, zabytki, miejskie atrakcje, parki, bulwary.

Nie raz i nie dwa podziwiałam je w Internecie w albumach i na filmach dokumentalnych z lat trzydziestych.  Piękne, spokojne, ludzie zajęci swoimi sprawami,  wschodzące nad miastem słońce, albo zachody nad rzeką, sielskie obrazki ze spacerów po zieleńcach, w parkach,  mieszkańcy nie przeczuwający, że za kilka lat te miasta staną się sceną ich osobistych tragedii, że wybuch wojny na zawsze odmieni oblicze świata. 

Żyjąc w czasie pokoju błędnie mniemamy, że rynek rodzimego miasteczka, że rynki znanych nam miejscowości - rozpoznamy na każdym zdjęciu. Nie mamy wyobrażenia jak niszczycielska jest wojna. 

 

     Zbierając materiały z okresu II wojny światowej wiele razy trafiam na osobne foldery z fotografiami czekającymi dziesiątki lat na rozpoznanie. Od 1939 roku część dokumentalistów - tych znanych z imienia i nazwiska oraz anonimowych - wykonała też takie ujęcia wojennej i powojennnej Europy, na jakich widać jedynie ocean gruzu i budowle dosłownie rozszarpane, zmiecione  do tego stopnia, iż fragmenty tych ruin zostały zagadką.

W galeriach z albumami opatrzonymi najczęściej notą: autor nieznany, miejsce nieznane, przypuszczalna data np.: 1939-1942 - jedynym pewnikiem jest to, że gruzowisko przed bombardowaniem było europejskim miastem. 

Materiały są różne, ale ogrom dokonania zniszczeń czyni z tych pojedynczych zdjęć - zdjęć odrębnych, opowiadających inne historie życia i śmierci - monolit, czyni z nich jedną opowieść i olbrzymi masyw wyrazu nienawiści do życia.

Ulice wydają się jednakie, jednaki zasiewa je gruz, jednako zawieszony jest pył w powietrzu, jednako straszą puste okna w nielicznie zachowanych ścianach rozpadlisk po domach, jednaki kurz pokrywa zmasakrowane zwłoki ludzkie, jednako sterczą nad płaczącymi dziećmi stalowe żebra rozsadzonych konstrukcji. Wsie płoną z taką samą, ludożerczą mocą, w wielkich wądołach ujedonoliconych makabrycznie miejsc ciała do ciał przylegają identycznie ściśle, ostatecznie i śmiertelnie bezradnie.  

Skala zjawiska uderza, paraliżuje tych, którzy usiłują zrozumieć sens ludzkich działań prowadzących do takiej tragedii. 

 

 

      Co jakiś czas wracam do poszukiwań brata mojej matki. Mam w tej chwili większe możliwości, niż miała mama. Ale wszystko wskazuje na to, że wujek pozostanie wspomnieniem mojej matki o bracie, którego w czasie pacyfikacji Niemcy zagonili na ciężarówkę i wszelki ślad po nim zaginął.

Robię się starsza, mniej odporna, coraz gorzej znoszę dotykanie pustek po ludziach. Wojna wydziera z ludzi zaludniony świat, łamie poczucie bezpieczeństwa na zawsze. Ocaleni do końca żyją z traumą, są jak drzewa wyrwane nagle z normalnego świata, okaleczone i porzucone na gruzowisku. Znam osobiście wielu takich ludzi, jestem z pokolenia, które o przeszłości i wojnie dowiadywało się z ust świadków, od rodziny.

Mówiono o naszym pokoleniu "wyż demograficzny", uczyliśmy się w klasach tak liczebnych, że sprawdzenie listy obecności zajmowało trochę czasu z godziny lekcyjnej.  W każdej rodzinie moich szkolnych koleżanek i kolegów ktoś kogoś stracił, szukał,  usiłował dowiedzieć się chociaż o miejscu pochówku. Wiedzieliśmy, że czasem nasze matki, babcie czy ciotki muszą się wypłakać. Ta wojna była stale obecna, jak smutny domownik. Ale wówczas nikt nie mówił o traumie, nikomu nawet nie przychdziło na myśl, że nasi rodzice i dziadkowie potrzebują zwyczajnej pomocy, by lżej przejść swoje wojenne doświadczenia.  Zmagali się z tym tak, jak potrafili sami. Słowo "pokój" w ich ustach brzmiało, jak coś nadzywczajnego, bezcennego. 

 

     Ocaleni odbudowują miejsca, i te też są inne, powojenne. Miasta i wsie z czasem stają się nie mniej urodziwe niż te pamiętane sprzed wojny, lecz tak jak ludzie noszą ślady i nie mogą istnieć bez dramatycznej historii. 

Ludzkość nie odbudowała się z II wojny światowej, została zakładnikiem trudnego do wysłowienia bólu, smutku i lęku przed ludzkością.

Boimy się nie pamiętać i przeraża nas to, o czym musimy pamiętać sądząc, że pamiętaniem uchronimy świat przed powtórzeniem się podobnej tragedii.

Sądzę, że II wojny światowej nikt nie wygrał. Nie ma zwycięzców. Tak okrutnej  wojny niweczącej w pień wszystkie przestrzenie ludzkiego życia po prostu nie można wygrać, nawet gdy pokona się okupanta, który ją wywołał. 
__________________________

Film "Nowoczesna Polska przed II Wojną Światową" 

 

W notce znajdują się informacje, że film nakręcono przed wojną. Zobaczymy most, ulice i ważne budynki Warszawy, zabieganych mieszkańców , witryny sklepowe, zdobienia budynków, nawet ludzi toczących spory, urokliwe uliczki, targowiska, dzielnice miasta, w tym dzielnicę żydowską, ludzi korzystających ze spaceru, młodzież szkolną, pracowników w rafinerii cynku... - spokojne życie przed wybuchem wojny. 
https://collections.ushmm.org/search/catalog/irn1004529 ---

 

Dla porównania kompletnie inny obraz Warszawy także jako materiał filmowy

https://www.youtube.com/watch?v=LvRQca7s_3I

 

A teraz jedna z galerii, przy której warto się zatrzymać. Historia z początku II wojny światowej ujęta w 42 obrazy. 
http://nowahistoria.interia.pl/historia-na-fotografii/1-wrzesnia-1939-r-prawdziwa-wojna-w-polsce-papierowa-w-londy-zdjecie,iId,1912956,iAId,171398
---


JULIEN BRYAN
- amerykański reżyser-dokumentalista i fotografik.
Najbardziej znany jest z dokumentowania na taśmie filmowej życia w Polsce, Związku Radzieckim i III Rzeszy pomiędzy 1935 a 1939 rokiem.

 

http://www.newsweek.pl/galerie/dsh-wystawia-julien-bryan-zdjecia-julien-bryan,galeria,68003,1,1,1.html

 

https://www.ushmm.org/collections/the-museums-collections/collections-highlights/julien-bryan/siege-of-warsaw-poland-1939/bryan-passport

 

https://ipn.gov.pl/pl/archiw/dzialalnosc-naukowa-i-p/publikacje-zwarte/32291,Oblezenie-Warszawy-w-fotografii-Juliena-Bryana-Siege-of-Warsaw-in-the-photograph.html

 

https://www.youtube.com/watch?v=wEnJxifw5d4

 

----

Jeszcze jeden materiał porównawczy. 

Dwa filmy 

- piewszy dotyczący 1939 roku

https://www.youtube.com/watch?v=fZSvt_Sfb6Q

 

- drugi dotyczy 1945 roku 

https://www.youtube.com/watch?v=_svAHZHE1uA

_____________________________________

Ponieważ materiały filmowe oraz materiały fotograficzne stale są przemieszczane, a do wglądu do niektórych po przeniesieniu trzeba mieć założone konto w portalu, w którym są prezentowane, to warto skorzystać z okazji i póki co poświecić czas na zapoznanie się z polecanymi. treściami. 

 

Linki powtórzę w pierwszym komentarzu pod postem, by wszystkim zainteresowanym okresem II wojny światowej łatwiej otwierały się wskazane strony. 

Komentarze (5)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się