już już... - myszkom

Autor: Elm inCrudo, Gatunek: Poezja, Dodano: 25 października 2017, 07:34:39

świat pozbywa się wszystkich 

mądrych i głupich

szarych i kolorowych 

wesołych i smutnych   

znikają tak naturalnie 

że aż nie do pojęcia 

a jednak prosto 

 

szmer szmer szmer 

szur szur szur i już 

już mniej lżej

 
tuż obok pod obłokiem

w jesiennym słońcu 

gdzie jej skóra szkli się 

od jakiegoś teraz 

gdzie ona szklana 

klepsydrzana 

odmierzana

ale jeszcze jest 

unerwionym potrzaskiem

 
tak tak potrzaskiem unerwionym jest 

bo wszystko miękkie koniecznie musi 

boleć bardzo bardzo powolutku 

musi odchodzić od jej kosteczek 

wtedy i ona moknąć i schnąć musi

by sypać się sypać 

prawdziwie 

na amen


teraz oczy ma oprawione w kryształki soli

teraz arterie tłoczą opiłki stali i aluminium

teraz kłębuszki rodzą jasne cytryniany

 
będzie senna słaba blada coraz bielsza

wszak już już już rozdrobnić się ma 

i piaskiem i ciurkiem i przez palce

przepadać tylko skutecznie

już nie trzymać się już nie zatrzymać

już 

 

jest jej niewyraźnie 

osobno

lękliwie 


w kątku bez żywego ducha 

próbuje szeptać do ziemi:

matko kochana

nie bądź taka zachłanna 

na puch

na ziarninę

na piach 

na proch

 

nadal nie chce wtulić się 

w żyzną matkę nie chce

boże jaka uparta jaka oparta 

nawet o to co wątpliwe 

i czuje

i łzawi

i na szczęście nie płacze

za światem który tak prosto

pozbywa się wszystkich

mądrych i głupich

szarych i kolorowych 

wesołych i smutnych  

2017-08-29

Komentarze (29)

  • Ubywanie.
    Co żyje, może jedynie umrzeć.
    Słowa.
    Nic innego nie mamy.

  • Dominik, ja się nawet z Tobą zgodzę, ale zostawię jeszcze unerwione potrzaski.

  • Też zostawię, bo nie mam wyjścia i nie znoszę przemieszczania w nieznane.

  • Dziękuję wszystkim.

  • Jakoś to do mnie nie trafia. Sprawia wrażenie sztuczności, naciągania.
    I - zdecydowanie przegadane.
    Moze jeden wers bym wybrała z całosci. Ten:

    i piaskiem i ciurkiem i przez palce.

    (A tytuł to mnie wręcz zdenerwował:))


  • Małgorzato, tekst chybiony? bo do ciebie nie trafia? A to argument. Hm

  • Beata, argumentów jest więcej.

    Przeczytałaś tylko pierwsze zdanie mojego komentarza i próbujesz dyskutować.

    Przeczytaj kolejne pięć zdań z sześciu, które napisałam, a później dopiero "hmykaj":))

  • "Hm".

    Hehehe:)

  • Przeczytałam, ale wiesz co? fakt, dyskusja nie ma sensu, a tak Ci polecałam dietę sojową.

  • Nie spierajcie się, to tylko tekst.

  • Elm, bardzo rzadko wstawiam ocenę chybiony, i naprawdę nie z powodu bo mi się nie podoba, bo przegadane, nie ten system oceny. Przepraszam,że pod Twoim tekstem. Nie, nie mam ochoty na obniżanie poziomu, wartości wierszy "dyskusjami"'

  • Miałyśmy umowę Małgosia, że nie dręczysz mnie swoim wywodami o moich tekstach. Nic się nie zmieniło - nie jestem zainteresowana co sądzisz. Bywamy w innych przestrzeniach, trudno zrozumieć się z tak odległych stref.

  • Beatka, tak, nie chcę poznać zawiłego ciągu skojarzeń Małgorzaty z powodu tych dziwnych dyskusji.
    Naprawdę nie warto spierać się o tekst, gdy z góry wiadomo, że dyskusja skazana jest na brak zrozumienia.

    Dziękuję wszystkim.
    Pozdrawiam
    :)
    Elm

  • Nie wiem Elm, mnie wiersz odesłał do szczerby, -jest dobry, co najmniej.

  • Elm, ale czy ja rozwijam swoją opinię? Nie. Jest zwięzła. Wolę inne Twoje teksty.

    Beato, a czym się kierujesz, wystawiając ocenę "chybiony"?

  • Beatka,
    od dawna próbuję opisać pewien stan, wynik procesu. Słowa nie są łatwym materiałem, są materiałem gotowym w każdej chwili do użycia, ale kapryśnym.

  • beato, ja to się nawet cieszę, że argumentujesz swoją ocenę nwk.

    A więc mówisz - " mnie wiersz odesłał do szczerby, -jest dobry, co najmniej".


    Przynajmniej rozumiem, czym się kierujesz, wystawiając nwk!

    :)

  • *Beato.

  • Małgosia, nie wszczynaj dyskusji. Oceniłaś, wyraziłaś - wystarczy.

  • Za późno - Małgosia wpadła trans.
    eh
    Tak Ci zależy, Małgorzato, na tym, by ten tekst zszedł ze strony?

  • Krzywa poetyka, ale staram się nie reagować, bo rozumiem, że są to często wiersze z serii terapeutyczne dla samego autora, chociaż można próbować zapanować nad wylewem toksyn, brak logiki w wierszu, czy totalny brak w końcu czegokolwiek ponad samozadowoleniem Się autora.

  • mnie się najbardziej podoba:

    szmer szmer szmer
    szur szur szur i już
    (o właśnie i)
    już mnie(j) lżej.

  • Pięknie w tym wierszu rozmawiasz z wierszem Dominika,

    od czego zależy determinacja kierunku rozwojowego, od czego zależy ta szczerba w ciągu zdarzeń i kierunek - góra - dół - kwiat - korzeń - światło - cień, od czego zależy ten krótki spokój w prawej dłoni, która już nie jest spokojna a była; nie mówmy o poszukiwaniach;

  • Mój komentarz zaczynający się od: krzywa poetyka
    był odpowiedzią dla Gosi, - czym się kierujesz?

  • Elm, nie gniewaj się. Masz więcej ocen pozytywnych, głowa do góry.
    Tylko ja grymaszę, a przecież moje zdanie, jak piszesz, nie interesuje Cię.

    To, wg mnie słaby tekst.

    Przepraszam, że mi się nie spodobał.

    W dyskusję nie wchodzę!

  • :)

  • :)

  • To jest dobry tekst. Zainteresowało mnie "dzianie się" w tym wierszu - ruch, i powtarzalność. Lubię powtarzalność, jeśli jest uzasadniona. Tutaj jest.

  • Dziękuję bardzo.
    :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się